24.08.2011 Pierwsza w historii katastrofa statku zaopatrzeniowego Progress

Wpis oparty na: http://en.wikipedia.org/wiki/Progress_M-12M

Statek zaopatrzeniowy Progress (źródło: Roskosmos)

W środę 24 sierpnia odbył się nieudany start rakiety Sojuz ze statkiem zaopatrzeniowym Progress M-12M na pokładzie. Progress wiózł blisko 2.67 tony zaopatrzenia na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Start który odbył się o 15.00 CEST przebiegał bezproblemowo aż do 325 sekundy lotu. Wtedy to telemetria przekazała spadek ciśnienia paliwa w III, górnym stopniu rakiety. Najprawdopodobniej został on wyłączony przez komputer automatycznie. Od tej chwili rozpoczął się spadek stopnia wraz z zamocowanym do niego statkiem kosmicznym. O 15:25 CEST zanotowano upadek zespołu na ziemię. Eksplozję było słychać w promieniu 100km.

Katastrofa była pierwszą w historii sięgającej 1978 roku, utratą  Progressa w czasie startu. W tym bowiem roku rozpoczął zaopatrywanie stacji Salut 6 i następnych. Warto zauważyć że nastąpiła w wyjątkowo krytycznym czasie. Miesiąc temu zakończono program wahadłowców i rosyjskie statki są jedynymi dowożącymi załogę na ISS i głównymi zaopatrującymi ją w zapasy (obok ATV i HTV o marginesowej roli). Dzisiaj tj. 25 sierpnia Roskosmos ogłosił wstrzymanie lotów zarówno Progresów jak i Sojuzów gdyż wadliwy element jest wspólny dla obu pojazdów. Jest to bezprecedensowa sytuacja w historii ISS jak i rosyjskiej kosmonautyki. W mediach w związku z wydarzeniem pojawiły się pytania o przyszłość stacji, czy astronauci będą mieli czym oddychać i co jeść… Uczciwie, jeżeli coś się planuje przez przyjmijmy dekadę i buduje przez 13 lat to jedna nieudana misja nie jest krytyczna. Ciekawa owszem ale nie jest to temat do zadawania Dużych pytań. Warto zauważyć że zdarzały się już problemy w postaci misji: Progress- M7, M-10, M-13, M-24 (przypis 1) były to przypadki w których wystąpiły problemy z dokowaniem do samej stacji. Były nawet ciekawsze sytuacje gdy Rosjanie „wjechali” Progressem w swoją stację rozhermetyzywując całkowicie jeden z jej modułów (M-34 – Mir) (przypis 2).

W obliczu zaistniałej sytuacji Rosjanie jak najszybciej muszą znaleźć przyczynę awarii, a w porozumieniu z partnerami zadecydować o dalszym funkcjonowaniu ISS w zmienionych okolicznościach. W najbliższym czasie trzeba zadecydować czy obecną 6 osobową załogę uszczuplić do 3 osób pozwalając wrócić połowie 28 ekspedycji tak jak planowano, czy przy braku perspektywy wymiany na 29 załogę awaryjnie przedłużyć jej pobyt na stacji. Przewidziano możliwość normalnego funkcjonowania 6 osobowej stacji przez 50 dni po skończeniu się głównych zapasów.

Progress dokuje do MIRa (źródło: Roskosmos)

Trzeba zauważyć że obecna sytuacja jest wyjątkowo niekomfortowa dla Amerykanów. Nie są w stanie samodzielnie umieścić człowieka na orbicie a przyszła decyzja o przywróceniu Sojuzów do lotów podjęta przez Rosjan może być trudna do zaakceptowania przez amerykańskie procedury bezpieczeństwa. Ryzykować życiem swojego astronauty w locie rosyjskiego statku, czy sobie odpuścić godząc się na czasową absencję w wybudowanym za gigantyczne pieniądze kompleksie? To jest pytanie na które będą musieli sobie odpowiedzieć w niedalekiej przyszłości. W chwili obecnej może stanowić to jednak pozytywny bodziec w postaci przyspieszenia prac nad statkiem Dragon (bardziej zaawansowany postęp prac niż w przypadku rządowego Oriona, pierwszy lot orbitalny zakończony sukcesem).

Dziękuje za sprostowanie użytkownikowi- astropol z Polskiego Forum Astronautycznego ( http://www.astronautyka.org/index.php/topic,565.msg28858.html#new) błędne zdanie poprawiłem.

Przypisy:

1. http://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Progress_flights

2. http://www.youtube.com/watch?v=Iu3oy6_v73M

POLECAM:

Dyskusja na temat wypadku na Polskim Forum Astronautycznym: http://www.astronautyka.org/index.php/topic,477.510.html

Relacja z nieudanego startu na Kosmonaucie.net : http://www.kosmonauta.net/index.php/Misje-bezzalogowe/Orbitalne/2011-08-24-progress-m-12m.html

Gdy więcej nie znaczy lepiej-Rosyjska ciężka rakieta nośna N1, czyli jak pogrzebać własny program księżycowy

N-1 -wizja artystyczna, źródło http://www.simonatkinsoncreativearts.com

Oświadczam że jestem autorem poniższego artykułu i jest on objęty prawem autorskim.

Notka na podstawie: Soviet N1 Lunar Rocket na: http://www.aerospaceweb.org – Treść przedstawia sedno problemu, pominięto szczegółowe parametry techniczne oraz chronologiczny przebieg prac dostępny na: http://www.astronautix.com/lvs/n1.htm

Rosyjska rakieta nośna N1 (Н1, 11А52 ozn. org.) w orginalnym przeznaczeniu służyć miała do wysłania załogowej stacji kosmicznej do przelotu koło Marsa. Zamysł ten był marzeniem głównego konstruktora OKB-1 Korolowa jeszcze przed rozpoczęciem przez USA wyścigu na Księżyc. Ostatecznie przyczyniła się do klęski rosyjskiego programu księżycowego wybuchając przy każdej próbie jej wystrzelenia. W ostatnim czwartym locie zniszczyła statek Sojuz LOK przeznaczony do wysłania człowieka na srebrny glob definitywnie kończąc program ale po kolei…

Projekt rakiet N1 powstał w 1959 roku na kilka lat przed pomysłem wysłania człowieka na Księżyc. Zyskał niewielkie dofinansowanie gdyż musiał rywalizować z lepiej wspieranymi projektami wojskowymi. Politycy woleli przeznaczyć większość środków na rakiety  przenoszące środki masowego rażenia. Pierwszy próbny lot miał się odbyć w 1965 roku.  W założeniu była odpowiednikiem Saturna V skonstruowanego przez NASA a w praktyce nie przypominała niczego do tej pory znanego. Gdy projekt znajdował się jeszcze na papierze głównym konstruktorem rakietowym w OKB1 był Valentin Glushko. Proponowane przez niego rozwiązania w temacie wysokowydajnych ale silnie toksycznych silników poróżniły go z Korolewem w rezultacie czego ten ostatni musiał znaleźć nowego współpracownika. Wybór padł na Nikolaia Kuzniecowa. Zdolnego konstruktora silników odrzutowych. Mając mało doświadczenia w konstrukcjach rakietowych zaproponował on orginalne rozwiązanie w postaci niedużego silnika NK-33. Zamontowany w liczbie sztuk 30 w pierwszym stopniu zapewnić miały odpowiedni ciąg 100 metrowej rakiecie z 95 tonowym ładunkiem. Tylko to proste założenie rozłożyło program na łopatki. 30 silnikowy pierwszy stopień nigdy nie był testowany w całości (amerykańska rakieta Saturn V miała tylko 5 silników). Każdy silnik był wypróbowywany osobno. Przy zapłonie potężne wibracje zrywały przewody paliwowe i rozrywały turbiny. Skomplikowany strumień gazów wylotowych kilkudziesięciu silników powodował niekontrolowany obrót rakiety. Niestety pośpiech spowodowany wymuszoną rywalizacją z USA jak i śmierć Korolewa w 1966 roku były w tym wypadku gwoździem do trumny całej konstrukcji.

W skutek tych trudności technicznych wykonano 4 loty z których każdy zakończył się katastrofą (2x 1969, 1×1971,1×1972). Program oficjalnie zamknięto w 1974 roku. Następcą miała być ciężka rakieta nośna Energia, która wyniosła pierwszy rosyjski prom kosmiczny na orbitę.

autor: Orland Krzyżanowski