Gdy więcej nie znaczy lepiej-Rosyjska ciężka rakieta nośna N1, czyli jak pogrzebać własny program księżycowy

N-1 -wizja artystyczna, źródło http://www.simonatkinsoncreativearts.com

Oświadczam że jestem autorem poniższego artykułu i jest on objęty prawem autorskim.

Notka na podstawie: Soviet N1 Lunar Rocket na: http://www.aerospaceweb.org – Treść przedstawia sedno problemu, pominięto szczegółowe parametry techniczne oraz chronologiczny przebieg prac dostępny na: http://www.astronautix.com/lvs/n1.htm

Rosyjska rakieta nośna N1 (Н1, 11А52 ozn. org.) w orginalnym przeznaczeniu służyć miała do wysłania załogowej stacji kosmicznej do przelotu koło Marsa. Zamysł ten był marzeniem głównego konstruktora OKB-1 Korolowa jeszcze przed rozpoczęciem przez USA wyścigu na Księżyc. Ostatecznie przyczyniła się do klęski rosyjskiego programu księżycowego wybuchając przy każdej próbie jej wystrzelenia. W ostatnim czwartym locie zniszczyła statek Sojuz LOK przeznaczony do wysłania człowieka na srebrny glob definitywnie kończąc program ale po kolei…

Projekt rakiet N1 powstał w 1959 roku na kilka lat przed pomysłem wysłania człowieka na Księżyc. Zyskał niewielkie dofinansowanie gdyż musiał rywalizować z lepiej wspieranymi projektami wojskowymi. Politycy woleli przeznaczyć większość środków na rakiety  przenoszące środki masowego rażenia. Pierwszy próbny lot miał się odbyć w 1965 roku.  W założeniu była odpowiednikiem Saturna V skonstruowanego przez NASA a w praktyce nie przypominała niczego do tej pory znanego. Gdy projekt znajdował się jeszcze na papierze głównym konstruktorem rakietowym w OKB1 był Valentin Glushko. Proponowane przez niego rozwiązania w temacie wysokowydajnych ale silnie toksycznych silników poróżniły go z Korolewem w rezultacie czego ten ostatni musiał znaleźć nowego współpracownika. Wybór padł na Nikolaia Kuzniecowa. Zdolnego konstruktora silników odrzutowych. Mając mało doświadczenia w konstrukcjach rakietowych zaproponował on orginalne rozwiązanie w postaci niedużego silnika NK-33. Zamontowany w liczbie sztuk 30 w pierwszym stopniu zapewnić miały odpowiedni ciąg 100 metrowej rakiecie z 95 tonowym ładunkiem. Tylko to proste założenie rozłożyło program na łopatki. 30 silnikowy pierwszy stopień nigdy nie był testowany w całości (amerykańska rakieta Saturn V miała tylko 5 silników). Każdy silnik był wypróbowywany osobno. Przy zapłonie potężne wibracje zrywały przewody paliwowe i rozrywały turbiny. Skomplikowany strumień gazów wylotowych kilkudziesięciu silników powodował niekontrolowany obrót rakiety. Niestety pośpiech spowodowany wymuszoną rywalizacją z USA jak i śmierć Korolewa w 1966 roku były w tym wypadku gwoździem do trumny całej konstrukcji.

W skutek tych trudności technicznych wykonano 4 loty z których każdy zakończył się katastrofą (2x 1969, 1×1971,1×1972). Program oficjalnie zamknięto w 1974 roku. Następcą miała być ciężka rakieta nośna Energia, która wyniosła pierwszy rosyjski prom kosmiczny na orbitę.

autor: Orland Krzyżanowski

Reklamy

Informacje Orland Krzyżanowski
Witam na blogu tematycznym poświęconemu historii załogowej astronautyki. Wpisy będą miały charakter artykułów z zachowaniem poprawności formalnej w postaci podania źródeł bądź przypisów w wypadku korzystania z czyjejś pracy. W polskojęzycznym internecie nie ma wielu stron traktujących wybrane zagadnienia szczegółowo a dotyczących mniej znanych zagadnień w postaci koncepcji i różnych studiów dotyczących eksploracji przestrzeni kosmicznej w przeszłości.

One Response to Gdy więcej nie znaczy lepiej-Rosyjska ciężka rakieta nośna N1, czyli jak pogrzebać własny program księżycowy

  1. Pingback: Mierząc siły na zamiary- „MPK”: Rosyjskia koncepcja załogowej misji na Marsa (Studium z 1959 roku) | -Undocking confirm! SpaceSite

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: