-Może zaoszczędzimy na autopilocie? Dokujmy ręcznie!

Teoria i praktyka: rezygnacja z systemu dokowania KURS na rzecz TORU w statkach zaopatrzeniowych Progress (1997)

Oświadczam, że jestem autorem poniższego tekstu i jest on objęty prawem autorskim

Oszczędność nie jest czymś z gruntu złym. Wręcz przeciwnie, budżet można kontrolować tak pod kątem przychodów jak i wydatków. Czasami jednak można oszczędzić na czymś na czym się nie powinno.

25 czerwca 1997 roku podjęto próbę ręcznego dokowania statku zaopatrzeniowego Progress M-34 za pomocą systemu TORU do stacji Mir. Było to drugie podejście, gdyż pierwsza próba zakończyła się niepowodzeniem z powodu błędnych wskazań radaru systemu automatycznego dokowania. Pomysł polegał na oddokowaniu i oddaleniu się a następnie  ponownym zbliżeniu do Mira. Rosjanie nie pochwalili się tym co zamierzają zrobić. W czasie wywiadu amerykański astronauta Michael Foale, który był w tamtym czasie na stacji zaznaczył, że zupełnie nie wiedział co Rosjanie robią- a zrobili sporo. W celu uniknięcia awarii radaru, która miała miejsce wyłączono go zupełnie. Do reszty systemów z których rosyjski operator mógł korzystać zaliczały się… monitor. Pamiętajmy, że mamy 1997 rok, więc nie był to monitor wysokiej rozdzielczości LCD a bardziej nieduży telewizor o jakości obrazu pirackiej kasety VHS z rynku. Nie znano zatem prędkości ani pozycji statku.

obraz z monitora toru Mir na tle Ziemi- dużo nie widać

Progress oddalił się i obrócił o 180st. Rozpoczął ponowne podchodzenie do kompleksu orbitalnego. Najciekawszym faktem było to, że kamera zaopatrzeniowca widziała Mira na tle Ziemi. Przy słabym obrazie stacja zlewała się tłem. Astronauci Foale i Lazutkin zaczęli gorączkowo szukać Progressa przez okna. Plan polegał na sprytnym pomyśle oświetlenia znalezionego statku dalmierzem laserowym. W ten sposób można by było podać operatorowi TORU- Wasilijemu Cybiliewowi odległość. Atmosfera zaczęła robić się nerwowa. Nikt nie mógł znaleźć statku. Gdy wreszcie go dostrzeżono było za późno. Rosjanie wydali astronaucie NASA polecenie ewakuowania się do Sojuza. Kolizja była nieunikniona. Nie było czasu ani miejsca na zmianę trajektorii lotu statku. Po kilku sekundach Progress uderzył. W tej samej chwili uruchomił się alarm oznajmiający dekompresję. Po odbiciu się od modułów niekontrolowany statek zaopatrzeniowy uszkodził panele słoneczne wybijając wcześniej dziurę w module Spektr. W rezultacie zaistniał problem z dekompresją i niekontrolowanym ruchem obrotowym stacji. Niezwłocznie trzeba było zamknąć właz do nieszczelnego pomieszczenia. Nie było to łatwe zadanie. Oglądając filmy z Mira nietrudno dostrzec, że przez okrągłe połączenia między modułami przebiegały dziesiątki kabli i węży doprowadzających powietrze i prąd. Przecięto wszysko co przechodziło przez właz i go zamknięto. To zatrzymało proces dekompresji, ale spowodowało pojawienie się innego alarmu informującego o braku zasilania. Panele słoneczne przez niekontrolowany obrót Mira nie mogły być zwrócone w stronę Słońca. Stacja się dosłownie wyłączyła. Straciła kontakt radiowy z ziemią i weszła w jej cień. Można tylko sobie wyobrazić co czuli astronauci znajdując się w ciszy i ciemności, gdy dopiero co uniknęli śmierci.

 Rezultatem tych wydarzeń było trwające wiele tygodni przywracanie kompleksu do życia. Stacja nigdy nie oddzyskała pełnej sprawności, gdyż Sperktr pozostał zamknięty już na zawsze. Pojawia się zatem pytanie. O co chodziło Rosjanom z tym manewrem?

Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Jak powszechnie wiadomo rosyjska gospodarka była w latach 90-tych wręcz chronicznie niedofinansowana. Brakowało pieniędzy w każdej jej gałęzi, również kosmicznej. Statek transportowy Progress jest zaprojektowany do lotu tylko w jedną stronę. Po zakończeniu misji spala się całkowicie w atmosferze a wraz z nim drogi i w dodatku produkowany poza Rosją (na Ukrainie) system automatycznego dokowania KURS. Całość pomysłu polegała na tym, żeby po kilku udanych manewrach z ręcznym podejściem i dokowaniem za pomocą TORU pomyśleć o zaprzestaniu montowania go w statkach transportowych. Jak wiemy z pomysłu się wycofano.

Na podstawie wiadomości z:

http://www.russianspaceweb.com/mir_close_calls.html

http://en.wikipedia.org/wiki/Mir#Accidents

oraz wywiadów z astronautami w programie TV:

BBC Horizon: Mir Mortals

Reklamy

Informacje Orland Krzyżanowski
Witam na blogu tematycznym poświęconemu historii załogowej astronautyki. Wpisy będą miały charakter artykułów z zachowaniem poprawności formalnej w postaci podania źródeł bądź przypisów w wypadku korzystania z czyjejś pracy. W polskojęzycznym internecie nie ma wielu stron traktujących wybrane zagadnienia szczegółowo a dotyczących mniej znanych zagadnień w postaci koncepcji i różnych studiów dotyczących eksploracji przestrzeni kosmicznej w przeszłości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: