FGB – Functional Cargo Block , cichy bohater ciekawych historii. cz.1/2 – Pierwszy moduł ISS. Niby sprawdzony, ale prawie zawalił sprawę…

Wpis jest adaptacją (wprowadzenie do tematu) i tłumaczeniem w znacznej części (część faktograficzna) artykułu Jamesa Oberga „Silent suspense surrounded of space station. Russians recall gdlich thaht requierd fast thinking after 1998`a initial lunch”


 

Rok 2011 nie był szczęśliwy dla Rosyjskiej Agencji Kosmicznej. W ciągu dwunastu miesięcy byliśmy świadkami serii nieudanych startów w których utracony został cenny ładunek. W wyniku awarii rakiet nośnych bądź ich górnych stopni w ciągu roku wydarzyło się pięć katastrof. Cios dla Rosjan jest podwójny, gdyż oprócz konsekwencji finansowych zachwiana została dotychczasowa opinia rosyjskich rakiet uważanych za niezawodne. Czarna seria zaczęła się w lutym 2011 rokui, gdy na orbitę nie dotarł wojskowy satelita Geo-IK-2 wynoszony przez rakietę Rokot, 18 sierpnia rakieta Proton zawiodła przy wynoszeniu satelity telekomunikacyjnego Express – AM4 a tydzień później wydarzyła się bezprecedensowa katastrofa w wyniku, której pierwszy raz w historii zniszczeniu uległ statek transportowy Progress M – 12M. Stało się to miesiąc po zakończeniu lotów wahadłowców, gdy całe utrzymanie stacji ISS zależy w pełni od rosyjskiego sprzętu. Co gorsza awarii uległa ta sama rakieta, która wynosi na orbitę misje załogowe. Tylko w wyniku tego wypadku trwały dyskusjeii na temat ewentualnego opuszczenia stacji przez załogę co przerwałoby ciągły pobyt człowieka na orbicie, który dla ISS jest liczony od połączenia statku Sojuz TM-31 ze Stacją, 2 listopada 2000 rokuiii. Kontynuując czarną serię długo wyczekiwana misja marsjańska Fobos – Grunt z pierwszym chińskim orbiterem Marsa YH – 1 utknęła na orbicie parkingowej i po serii nieudanych prób odzyskania łączności podjętych przez Rosjan i ESA w chwili pisania tego tekstu czeka na niekontrolowane wejście w atmosferę. Na kilka dni przed końcem roku zawiodła rakieta Sojuz i stracony został satelita Meridian.

O ile podczas awarii rakiety jeszcze w trakcie wznoszenia nie dużo można zrobić, to w przypadku misji Fobos – Grunt statek dotarł na orbitę parkingową na której nie przeprowadził zaplanowanych manewrów, ponadto sonda nie odpowiadała na polecenia. Rozpoczęły się gorączkowe próby ratowania misji. Czy miały szanse powodzenia? Historia pokazuje, że tak. Podobna sytuacja miała już miejsce i to w nieporównywalnie większym przedsięwzięciu. Kontrola naziemna uratowała rozpoczynającą się budowę Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Statkiem, który nie odpowiadał na komendy był pierwszy moduł nowej stacji – Zarja, znajdujący się na niebezpiecznie niskiej orbicie parkingowej.

 

 

 

20 listopada 1998 roku, dziennikarze znajdujący się w Centrum Kontroli Lotów imienia Korolowa świętowali sukces po udanym wystrzeleniu rakiety Proton będącym początkiem jednego z największych przedsięwzięć ludzkości – budowy ISS. Właścicielem modułu są formalnie Stany Zjednoczoneiv, które zapłaciły Rosjanom za budowę 220 mln dolarów (rezygnując przy tym z rodzimej produkcji proponowanej przez Lockheeda – opcji „Bus – 1” za 450 mln dolarów). Kilka kilometrów dalej, w Kompleksie Pomiarów Kosmicznychv w Krasnoznamieńsku, który faktycznie odbierał dane od statku, rozpoczynała się dramatyczna walka z czasem o uratowanie pojazdu z którym nie można było nawiązać łączności. Widownia zgromadzona w centrum Korolowa nie wiedziała, że obraz telemetrii, który widzieli na ekranach był jedynie retransmisją, a Zarja od początku była obsługiwana z Krasnoznamieńska, mającego status miasta zamkniętego.

Cała historia wyszła na jaw dopiero po dwóch latach (co ciekawe NASA nie została poinformowana o problemach). W sierpniu 2000 roku rosyjska telewizja ORT – 1 nadała materiał, który ujawnił fakt gorączkowych prób uratowania Zarji przez kontrolę naziemną, gdy moduł nowej stacji milczał. Kilka dni później pojawił się wywiad w gazecie Nowyje Izwiestia z przedstawicielem wojska generałem Anatolim Zapadlińskim o tym jak jego podwładny, podpułkownik Nazarow, „uratował Międzynarodową Stację Kosmiczną”. Zarja została wystrzelona pomyślnie i wprawdzie osiągnęła orbitę parkingową, oraz poprawnie rozłożyła panele słoneczne, jednak wymagane było przeprowadzenie serii manewrów. Gdy moduł przelatywał nad głowami kontrolerów w trakcie pierwszego okrążenia, zostały wysłane instrukcje dla autopilota z komendami przygotowującymi pojazd do podniesienia orbity. Jądro nowej stacji przeleciało jednak w ciszy nie potwierdzając otrzymania wiadomości. Kontrolerzy w Krasnoznamieńsku (znanym też jako Golicyno-2)vi zdali sobie sprawę z powagi sytuacji.

System modułu używał łączności wojskowej KOMPARUSvii. Rosja nigdy nie zdradziła kodów Amerykanom, którzy z kolei porzucili plan samodzielnego opracowania i zbudowania systemów kontroli i monitoringu sprzętu, który kupili u Rosjan. USA starały się uzyskać przynajmniej podstawowe informacje potrzebne do zaplanowania sesji komunikacyjnych,.W ich zakres wchodziło położenie naziemnych stacji śledzących. Jak się można domyślić strona rosyjska nie była tym pomysłem zachwycona. Co ciekawe w centrum kontroli w Krasnoznamieńsku nie było żadnych obserwatorów z NASA, choć nie ma w tym nic dziwnego bo nawet jeżeli Amerykanie wiedzieliby o jego istnieniu i lokalizacji to Rosjanie prawdopodobnie nigdy by ich tam nie wpuścili. Stacja po kilku orbitach zaczęła wysuwać się z zasięgu kontroli lotów na zachód co spowodowało, że sesje komunikacyjne byłyby coraz rzadsze. Nazarow wysnuł pewne przypuszczenie, które najprawdopodobniej było wynikiem przestudiowania materiałów dotyczących problemów dotyczących poprzednich statków o architekturze FGB. NASA mimo, że zapłaciła za Zarję nigdy tych dokumentów nie zobaczyła pomijając fakt, że nawet gdyby to uczyniła to i tak nie mogła nic zrobić. Nazarow napisał alternatywny kod, który mógłby być rozpoznany przez autopilota. Dziewięćdziesiąt minut później po wykonaniu pełnej orbity Zarja zaczęła zbliżać się ponownie nad terytorium Rosji, ostatni raz w ciągu dnia na który zaplanowano manewr podniesienia orbity. Nazarow wysłał nowe kody… autopilot przyjął je i obrócił FGB do pozycji umożliwiającej podniesienie orbity. Program został uratowany. Rosjanie zdecydowali się nie ujawniać USA tej przygody. Błąd programu został wkrótce potwierdzony i podczas kolejnych sesji komunikacyjnych poprawiony komendami z Ziemi.

Żeby odpowiedzieć na pytanie skąd Rosjanie mieli dokumenty dotyczące usterek wcześniejszych FGB skoro Zarja była nowym modułem trzeba sięgnąć kilkadziesiąt lat wstecz. Z całą odpowiedzialnością można pokusić się o określenie FGB jako cichego bohatera podboju przestrzeni kosmicznej przez Rosjan, stojącego w cieniu lepiej znanych statków Sojuz i Progress. Był obecny niemal od samego początku we wszystkich większych projektach, pomimo zmieniającej się roli jaką mu przypisywano. 

Czytaj ciąg dalszy tej ciekawej historii!

Tekst na którym się oparłem w oryginale: 

http://www.msnbc.msn.com/id/3541467/ns/technology_and_science-space/t/silent-suspense-surrounded-birth-space-station/#.TvnfHzVdze4

Przypisy:

iLista wszystkich startów rosyjskich rakiet: http://www.russianspaceweb.com/2011.html

vKompleks Pomiarów Kosmicznych

Advertisements

Informacje Orland Krzyżanowski
Witam na blogu tematycznym poświęconemu historii załogowej astronautyki. Wpisy będą miały charakter artykułów z zachowaniem poprawności formalnej w postaci podania źródeł bądź przypisów w wypadku korzystania z czyjejś pracy. W polskojęzycznym internecie nie ma wielu stron traktujących wybrane zagadnienia szczegółowo a dotyczących mniej znanych zagadnień w postaci koncepcji i różnych studiów dotyczących eksploracji przestrzeni kosmicznej w przeszłości.

One Response to FGB – Functional Cargo Block , cichy bohater ciekawych historii. cz.1/2 – Pierwszy moduł ISS. Niby sprawdzony, ale prawie zawalił sprawę…

  1. Pingback: Rosjanie rozbudują Międzynarodową Stację Kosmiczną! « -Undocking confirm! SpaceSite

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: