FGB – Functional Cargo Block , cichy bohater ciekawych historii. cz.2/2 – Pierwszy moduł ISS. Niby sprawdzony, ale prawie zawalił sprawę…

Wpis jest adaptacją (wprowadzenie do tematu) i tłumaczeniem w znacznej części (część faktograficzna poświęcona kulisom powstania FGB dla ISS) artykułu Jamesa Oberga “Silent suspense surrounded of space station. Russians recall gdlich thaht requierd fast thinking after 1998`a initial lunch”. Zapraszam do lektury Orland Krzyżanowski

Pierwotnie architektura FGB Zarji miała być częścią tajnego programu wojskowych stacji orbitalnych Ałmaz, a dokładniej, załogowym (ale też automatycznym w razie potrzeby) statkiem zaopatrzeniowym o nazwie TKSi, pełniącym znacznie poszerzone funkcję w stosunku do Progressa/Sojuza, które były konstrukcjami konkurencyjnymi. Projektowanie rozpoczęto pod koniec lat sześćdziesiątych w biurze konstrukcyjnym Czełomieja. Konstrukcja pojazdu dzieliła się na dwie części: Functional Cargo Block (FGB, org. ros. Funcjonalno – gruzovoj blok) w którym znajdowały się zapasy i wyposażenie do orbitalnej fazy lotu (w tym duża część ciśnieniowa w której swobodnie mogli poruszać się kosmonauci), oraz kapsuła powrotna VA o kształcie stożka przypominająca pomniejszoną kapsułę Apollo (w wyniku zabawnego nieporozumienia nazywana niekiedy Merkurii) . Po zadokowaniu do stacji Almaz, TKS służyłby jako moduł serwisowy do manewrów na orbicie co wyeliminowałoby konieczność przetaczania paliwa do samej stacji. Zbudowano cztery takie statki i wszystkie poleciały na orbitę (choć żaden załogowo). Jeden lot był autonomiczny a trzy statki zadokowały udanie do stacji Salut 6 i 7iii.

Wnętrze FGB. Jak widać dla pasażerów FGB przewidziano także dużo schowków i uchwytów na napoje (całkiem jak w Fiacie Panda)

FGB posiadał na tyle duży potencjał techniczny, że zdecydowano się tą konstrukcję zaadaptować do innych projektów po zamknięciu programu Ałmaz. Pozbawiono go kapsuły powrotnej a statek potraktowano jako bazę pod moduł serwisowy prototypowej platformy uzbrojenia na orbicie- Polyus (pierwszy lot rakiety Energia, satelita nie osiągnął orbity)i oraz jako podstawę przy opracowywaniu większości modułów stacji Mir (Kwant-2, Kristall, Spektr oraz Priroda, ponadto jako statek serwisowy dostarczył na Mira moduł Kwant-1)ii.

Część serwisowa platformy wojskowej Polyus została opracowana na bazie TKS

Upadek ZSRR był ciężkim okresem dla rosyjskiego przemysłu kosmicznego. Zamknięto ambitne przedsięwzięcia jak chociażby program rosyjskich wahadłowców Energia-Buran, który był praktycznie gotowy. Nie mogło być mowy o żadnych długoterminowych planach czy perspektywach. W odróżnieniu od USA gdzie rząd aktywnie pomagał restrukturyzować sektor kosmiczny, poszczególne przedsiębiorstwa rosyjskie musiały często same walczyć o przetrwanie. Jedną z firm która dobrze radziła sobie z tym zadaniem były zakłady Chruniczewa które miały bogate doświadczenie w postaci budowy rakiet Proton (oraz współpracy przy budowie stacji Almaz, Salut, Mir we współpracy z KB Salut)ii, dzięki którym przedsiębiorstwo odważnie weszło w kapitalistyczną rzeczywistość oferując wynoszenie ładunków komercyjnych na orbitę.iii W świecie wielkiej polityki tymczasem coraz głośniej mówiło się o międzynarodowej kooperacji w zakresie załogowych lotów kosmicznych w tym budowy stacji kosmicznej (tło tych wydarzeń zasługuje na oddzielne opracowanie). Trzeba pamiętać że konkurencja w tym wymiarze bardziej polegała na interesach przedsiębiorstw niż rywalizowaniu politycznym i tak stronami były Stany Zjednoczone ze swoją koncepcją zbyt drogiej do samodzielnego zbudowania stacji, a w Rosji walczące o fundusze i przetrwanie: RKK Energia, Zakłady Chruniszewa współpracujące z KB Salut, oraz Rosyjska Agencja Kosmiczna (RKA). Pomimo, że Zakłady Chruniczewa grały najczęściej drugie skrzypce w cieniu RKK Energia im. Korolowa, to tym razem chciały wyciągnąć parę asów z rękawa w swoim interesie. Pierwsze spotkania w 1993 roku dotyczącym połączenia rosyjskiej stacji Mir-2 i amerykańskiej Freedom odbyły się w Crystal City w Waszyngtonie. „Rozmowy (ze stroną amerykańską) były trudne gdyż trzeba było pokonać bariery mentalne po świeżo zakończonej zimnej wojnie i zmienić nastawienie z rywalizacji na współpracę” jak wspomina obecny tam przedstawiciel KB Salut, Siergiej Szawicz. Firma Chruniczewa rzuciła wyzwanie RKK Energia proponując ożywienie statków TKS które odpowiadałyby za zaopatrzenie stacji. Argumentowano to bezkonkurencyjnymi możliwościami w zakresie ładunku użytecznego wynoszonego na orbitę jak i parametrów statku, przy którym Progress wyglądał dosyć niepozornie.

TKS w całej okazałości- od lewej: kapsuła VA oraz moduł FGB

W trakcie rozmów, w których nie obyło się bez emocji zdecydowano, że to jednak Energia ze swoimi Progrssami będzie obsługiwała stację. Argumentem przemawiający za tym miało być budowanie przez nią załogowych Sojuzów co było krytyczne dla programu i firma ta musiała mieć dużą ilość zamówień. Gdy ludzie z Chruniczewa zdali sobie sprawę, że przegrali walkę o zaopatrywanie stacji zaproponowali (znowu wychodząc jako konkurencja EKK Energii), żeby zastąpić dwa moduły podtrzymywania życia jednym statkiem TKS który zostałby przerobiony na stały moduł stacji podobnie jak miało to miejsce w Mirze. Energia jednak „przeganiała” moduł Chruniczewa z każdej możliwej konfiguracji rosyjskiego segmentu. Ci ostatni jednak się nie poddawali i przedstawili swój pomysł przedstawicielowi NASA, który przekazał go swoim zwierzchnikom. W rezultacie moduł na bazie statku TKS znalazł się w 37 stronnicowym raporcie przekazanym do Białego Domu na temat możliwości wykorzystania rosyjskiego sprzętu przy rekonfiguracji stacji Freedom. Następne spotkanie odbyło się w Moskwie we wrześniu 1993 roku, gdzie grupa Chruniczewa zadbała o to, żeby goście z USA zobaczyli gotowe moduły na bazie FGB ,które były przeznaczone dla Mira. Rozmowy trwały i pozycja FGB w strukturze stacji pomiędzy elementami Energii i Amerykańskimi była niesprecyzowana. Przełomem mogło być ogłoszenie przez Stany wymagań co do budowy połączonych stacji. Jednym z nich była zasada równoczesności rozumiana przez wynoszenie na orbitę równoważnych znaczeniowo modułów po kolei przez każdą ze stron. Tej roli z pewnością nie spełniał główny rosyjski moduł serwisowy będący sercem stacji a opracowany na podstawie stacji Salut i modułu głównego Mira. Amerykanom nie podobało się to, Rosjanie mieliby pełnoprawną stację od pierwszego lotu konstrukcyjnego w momencie gdy ich moduły dopiero zaczęto by dołączać w późniejszym czasie. Jak nietrudno się domyślić Chruniczew zaproponował do roli pierwszego elementu rosyjskiego FGB jako tymczasowy moduł serwisowy z przestrzenią ładunkową. W trakcie rozmów w październiku 1993 roku. RKK Energia wyszła naprzeciw temu pomysłowi. Na dużej karcie przedstawiono stronie amerykańskiej minusy takiego rozwiązania. Gdy ludzie z Chruniczewa myśleli, że przegrali bitwę okazało się, że amerykanie nie zaakceptują pomysłu z głównym modułem serwisowym na początku budowy z powodów wyżej wymienionych. Przedstawiciel Chruniczewa, Szawicz na kawałku papieru naszkicował układ w którym ich FGB byłby pierwszym elementem wyniesionym na orbitę a zaraz po tym amerykanie zadokowaliby swój moduł przejściowy. Następnie poleciałby znowu element rosyjski. Takie rozwiązanie zdawałoby się rozwiązywać problemy obydwu stron. Bill Sheppard (przewodniczący Amerykańskiej delegacji) był zadowolony z pomysłu Szawicza mówiąc „Po co robicie nam pranie mózgu, skoro tutaj mamy piękne rozwiązanie”. Po czym szkic na wspomnianym kawałku papieru został włączony do dokumentacji projektu po stronie USA do dalszego rozważenia. Jakież było zdziwienie gdy w opozycji do pomysłu wyszła nagle Rosyjska Agencja Kosmiczna. „Nie potrzebujemy tego modułu. To Amerykanie potrzebują go do swojego pomysłu ze zrównoważoną budową! Jeżeli chcecie to zbudujcie go sami” powiedział Michaił Sinelszikow z RKA. Sprawa pierwszego modułu ISS cały czas była nie rozwiązana i sytuacja ta trwała do roku 1994. Kontrakt na budowę poszczególnych sekcji stacji był omawiany za drzwiami zamkniętymi w Houston w czerwcu. Jak wspomina Szawicz, do rozmów zapraszano po kolei ludzi którzy omawiali tylko elementy, za które byli odpowiedzialni bez możliwości śledzenia całości dyskusji. Gdy w końcu grupa z Chruniczewa została zaproszona do rozmowy Szawicz powiedział otwarcie Amerykonom „RKA nie zamówi u nas FGB. Wy także nie zawarliście tego w kontrakcie a my musimy zacząć pracować nad modułem. Konfiguracja stacji jest prawie zatwierdzona a nikt nie chce zapłacić za FGB.” W końcu decyzja została podjęcta. Za sumę 25 mln dolarów można było rozpocząć pracę. Gdy pieniądze te zostały wykorzystane projekt znowu wstrzymano. Wreszcie we wrześniu 1994 roku NASA podjęła decyzję o sfinansowaniu całego modułu. Nazwa którą nadano modułowi FGB: Zarja oznacza świt i jest też symbolicznym powrotem do oryginalnego pomysłu nazywania tak pierwszych Rosyjskich stacji, które ostatecznie zdecydowano się nazwać Salut (pierwotnie Salut 1 miał już nawet namalowaną nazwę Zarja na kadłubie)i.

Jeżeli ktoś pomyślałby, że umieszczenie FGB w strukturze stacji ISS to koniec historii tego pojazdu mógłby być zaskoczony. Pod koniec 2010 roku ulice Brytyjskiego Douglas przemierzyły dwie ciężarówki do przewozów wielkogabarytowych. Na naczepach ukryty był pod plandekami tajemniczy cylindryczny ładunek. Najprawdopodobniej pozbycie się plandek nie zmniejszyłoby jego tajemniczości, bo wymagałoby to posiadania przez przechodniów wiedzy na temat tajnych wojskowych stacji orbitalnych, o których było wyżej. Dwie takie stacje zostały nabyte przez prywatną firmę Excalibur Almaz przetransportowane na wyspę leżącą niedaleko Wielkiej Brytanii- Isle of Man. Ponadto firma najprawdopodobniej kupiła kapsuły VA które były częścią oryginalnego statku TKSi. Jak będzie wyglądał pojazd/stacja będzie trzeba poczekać do momentu w którym firma zdecyduje się podać więcej szczegółów, gdyż na chwilę obecną w większych lub mniejszych odstępach czasu wychodzą nowe wizualizacje komputerowe w różnych konfiguracjach (niektóre zawierają FGB przy kapsule VAii) Konkretne informacje są na razie nie udostępniane.

Wizualizacja planowanej stacji Excalibur Almaz oraz historycznych elementów Rosyjskiego Programu Kosmicznego

i Bond Peter.The continuing story of the International Space Station. 2002, s. 32 (dostępna w google books)

Informacje Orland Krzyżanowski
Witam na blogu tematycznym poświęconemu historii załogowej astronautyki. Wpisy będą miały charakter artykułów z zachowaniem poprawności formalnej w postaci podania źródeł bądź przypisów w wypadku korzystania z czyjejś pracy. W polskojęzycznym internecie nie ma wielu stron traktujących wybrane zagadnienia szczegółowo a dotyczących mniej znanych zagadnień w postaci koncepcji i różnych studiów dotyczących eksploracji przestrzeni kosmicznej w przeszłości.

One Response to FGB – Functional Cargo Block , cichy bohater ciekawych historii. cz.2/2 – Pierwszy moduł ISS. Niby sprawdzony, ale prawie zawalił sprawę…

  1. Pingback: FGB – Functional Cargo Block , cichy bohater ciekawych historii. cz.1/2 – Pierwszy moduł ISS. Niby sprawdzony, ale prawie zawalił sprawę… « -Undocking confirm! SpaceSite

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: