Ekspresowo na ISS! Nowa sześciogodzinna trajektoria podejścia.

Wszystkie dane na podstawie: „Progress M-16M succesfully tests new fast rendezvous with ISS” na NasaSpaceflight.com

start

Kilka dni temu na żywo mogliśmy obejrzeć za pośrednictwem NASA TV start oraz dokowanie na ISS statku zaopatrzeniowego Progress M-18M. Nie byłoby w tym nic wyjątkowego, gdyby nie fakt, że obydwa wydarzenia nastąpiły w czasie 6 godzin od siebie! Był to trzeci lot o szybkiej trajektorii podejścia (wcześniej M-16M i M-17M) i ostatni testowy, po którym w marcu spodziewany jest pierwszy lot z ludźmi statku Sojuz TMA-08M. Wszystkie trzy misje przebiegły podręcznikowo.

Ale o co chodzi?

Osobom, które są entuzjastami eksploracji przestrzeni kosmicznej bez zagłębiania się mocno w techniczne szczegóły należy się wyjaśnienie, po którym zadadzą sobie pytanie dlaczego tak późno dowiadują się o tak ważnej rzeczy.

Model lotu do ISS obowiązujący od samego jej początku istnienia zakłada start rakiety a następnie dwudniowe „gonienie” za stacją kosmiczną żeby po około 50 godzinach zadokować do niej. Nie da się ukryć, że ta faza lotu jest dla kosmonautów najbardziej uciążliwą i stresującą. Statki Sojuz pomimo wielkiej liczby zalet dla których powinny o nich powstawać programy na Discovery mają też jedną poważną cechę (wada to za silne słowo). Żeby nie użyć słowa „mały” posłużę się terminem kompaktowy dla określenia ich rozmiaru. W tym kompaktowym statku mamy trzech kosmonautów ubranych w początkowej fazie lotu w skafandry kosmiczne (smutny spadek po wypadku Sojuza 11) w kapsule wielkości Fiata 126P nazywanego również „Maluchem”.

"Przestronny" środek Sojuza. Nic dziwnego, że panowie się nie uśmiechają- czeka ich dwa dni lotu.

„Przestronny” środek Sojuza. Nic dziwnego, że pan po środku się nie uśmiecha – czeka go dwa dni lotu w takiej właśnie przestrzeni.

Po osiągnięciu orbity uzyskują dostęp do modułu orbitalnego jednak czasy w których ten sferyczny element statku był w całości do dyspozycji lokatorów minęły wraz z samodzielnymi lotami Sojuzów gdyż teraz oprócz ludzi zawsze trzeba jeszcze upakować tyle ładunku ile się da, więc jest dosyć ciasno (o kwestii korzystania z toalety nie wspominając). W prawdzie w mediach funkcjonuje już od jakiegoś czasu określenie Sojuzów jako kosmicznych taksówek jednak przy 2 dniach lotu było to raczej umowną nazwą. Przy planowanym 6 godzinnym podejściu do stacji po raz pierwszy wspomniane określenie będzie w 100% odpowiadało rzeczywistości!

Dlaczego dopiero teraz?

Rzeczywistość ma to do siebie, że im bliżej jej się przyglądamy tym bardziej wydaje się być złożona. W tym temacie również nie będzie od tego odstępstwa. Trajektoria szybkiego podejścia jest bardzo precyzyjną rzeczą. Żeby przyjąć taki ekspresowy statek stacja musi zacząć dopasowywać elementy swojej orbity już 6 miesięcy wcześniej! Jakakolwiek zmiana w rozkładzie lotu (opóźnienie wystrzelenia Sojuza, manewr ominięcia kosmicznych śmieci przez stację)  spowodują, że szybkie podejście będzie niemożliwe i trzeba będzie wrócić do profilu lotu dwudniowego. W wypadku opóźnienia wystrzelenia statku możliwość startu na odpowiednio przygotowaną do tego stację będzie pojawiała się co trzy dni w trybie szybkiego podejścia lub codziennie gdyby zastosować lot 50 godzinny.  Ważną rzeczą jest fakt, że po wystrzeleniu statku w każdej chwili można przerwać szybie podejście gdyby zaistniała taka potrzeba bez przerywania całej misji. W takim wypadku statek może przejść płynnie w klasyczny model dwudniowego lotu.

Do wykonania szybkiego podejścia będą wymagane manewry samej ISS.

Do wykonania szybkiego podejścia będą wymagane manewry samej ISS.

Inną kwestią dlaczego dopiero teraz postanowiono umilić kosmonautom życie jest sam typ statku. To, że Sojuzy latają w kosmos od 40 lat wiedzą wszyscy. Ale to, że Sojuz z przed 40 lat nie ma za dużo wspólnego z tym dzisiejszym oprócz kształtu jest już mniej znanym faktem. Dzisiejszą wersję rosyjskiego statku określa się mianem „cyfrowego Sojuza” i od poprzednich różni się w oznaczeniu umieszczoną na końcu literą „M”. Zatem mający się odbyć w marcu lot TMA-08M oznacza, że będzie to ósmy lot statku w nowej, cyfrowej wersji. To właśnie kwestia cyfryzacji umożliwiła osiągnięcie takiej precyzji lotu.

Nowy standard?

Tutaj należy podejść do tematu z rezerwą. Przyszłe załogi budowanych i projektowanych pojazdów  w ramach amerykańskiego COTS (Commercial Orbital Transportation Services) nie mogą być pewne swojego załapania się na nową ścieżkę podejścia. Należy pamiętać, że za manewry orbitalne stacji odpowiada na chwilę obecną rosyjski segment konstrukcji. Nie jest powiedziane, że Rosjanie będą chętni do manewrowania kompleksem, żeby ułatwić życie firmom prywatnym a same firmy być może będą wolały bardziej elastyczny system podejścia do ISS, żeby mieć możliwość doskonalenia operacji orbitalnych swoich nowych statków.

Advertisements

Informacje Orland Krzyżanowski
Witam na blogu tematycznym poświęconemu historii załogowej astronautyki. Wpisy będą miały charakter artykułów z zachowaniem poprawności formalnej w postaci podania źródeł bądź przypisów w wypadku korzystania z czyjejś pracy. W polskojęzycznym internecie nie ma wielu stron traktujących wybrane zagadnienia szczegółowo a dotyczących mniej znanych zagadnień w postaci koncepcji i różnych studiów dotyczących eksploracji przestrzeni kosmicznej w przeszłości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: