Kino akcji na ISS, doczekaliśmy się!

Bez nazwy2

Jedna ze scen filmu z oficjalnego zwiastunu filmu „Grawitacja”. Premiera Październik 2013.

Ogrzewając miejsce I 16 w sali kinowej swoją na nim obecnością czekałem z niecierpliwością na początek filmu traktującego o docelowym punkcie, w którym każdy pasjonat chciałby aby astronautyka załogowa się znalazła. Chodzi oczywiście o najnowszego Star Treka. Łatwo nie było, gdyż mam systemowo wbudowane niezrozumienie dla polityki cenowej kin dla filmów 3D. Pomimo, że płacę więcej niż za zwykły film to jest doliczana opłata za okulary, które muszę przecież mieć włożone nie ze swojej winy, żeby owo 3D móc dostrzec. Jakkolwiek nie jest to kierunek który chciałbym aby tekst obrał.

W pewnym momencie -okolica 33 minuty od podanego rozpoczęcia seansu- gdy od natłoku rozpuszczających mózg reklam traciłem już nadzieje na rychłe rozpoczęcie filmu pojawił się zwiastun produkcji, na którą koniecznie musimy się wybrać jeżeli chcemy siebie uważać za pasjonatów astronautycznego tematu.

Moją uśpioną uwagę przykuły pierwsze sekundy niepodziewanego zwiastunu filmu „Grawitacja”. Nagle na ekranie kinowym pojawiła się bardzo ładnie odwzorowana stacja ISS, której niczego nie brakowało na pierwszy rzut oka. Jest to ważna przesłanka bo zdarza się, że nawet na dedykowanych wystawach prezentuje się modele w nieaktualnej konfiguracji.

Bez nazwy

W tym wypadku sprawa wygląda bardzo dobrze. Mamy stację która wygląda jak powinna i co więcej jest nawet wyposażona w moduł MLM Nauka planowany do dodania w najbliższym czasie. Jest to szczegół, który dobrze świadczy o przygotowaniu do nakręcenia filmu.

Początek fabuły wynika ze zwiastuna więc nie będzie spojlerem opisanie zalążka akcji która ma się toczyć. Dwójka kosmonautów odbywa spacer kosmiczny EVA na zewnątrz stacji gdy kosmiczne śmieci uderzają w ISS. Stacja zostaje zniszczona a bohaterowie muszą znaleźć drogę powrotu do domu. Jedną z najlepszych scen udostępnionego materiału jest fragment gdy nad rozpadającą się stacją przelatuje statek Sojuz  z trzymającym się kurczowo modułu orbitalnego kosmonautą w zdaje się rosyjskim kombinezonie Orłan.

gr4

Myślę, że czeka nas niezłe widowisko, które pod kątem poprawności powinno być czymś co będzie oglądało się na poziomie „Apolla 13”. Nie znam od tego ostatniego filmu fabularnego, który podejmowałby temat astronautyki w sposób, który nie raziłby nieprzygotowaniem do tematu… tak mam na myśli anty-astronautyczny film „Armagedon”, który obrażał potraktowaniem widza jak i praw fizyki.